Ogrody Tivoli – położony w centrum Kopenhagi park rozrywki, stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych Danii.
Otwarty w 1843 r. przez Georga Carstensena park wciąż oferuje wszystko to, czego turysta oczekuje od bajkowego ogrodu: 40 restauracji, 26 atrakcji w parku rozrywki, 400 000 kwiatów, 110 000 lamp, 150 koncertów, pokazy artystyczne, fajerwerki, wieczorne iluminacje, Tivoli Boys Guard oraz koncerty rockowe międzynarodowych gwiazd.
Aby nadążyć za dynamicznym rozwojem miasta i oczekiwaniami współczesnego turysty, Tivoli musi się rozwijać, unowocześniać, a nawet „wymyślać się” wciąż na nowo.
W parku odwiedzających kuszą karuzele, kolejki górskie, akrobaci, muzykanci, tancerze i aktorzy odgrywający sceny z bajek Andersena, malownicze jezioro ze statkiem piratów, a nawet wielkie akwarium z rekinami.
Oprócz wielu możliwości spędzenia wolnego czasu w Parku Tivoli, znajdziemy także przykłady wzornictwa funkcjonalnego.
Poul Henningsen w Tivoli
Bardzo istotną rolę w rozwoju Tivoli, w połowie ubiegłego wieku, odegrał także Poul Henningsen, zatrudniony jako główny architekt. Zaprojektował nowy plan ogrodu, a także, oryginalną scenę teatralną w kształcie muszli małża. Prawdziwie nowoczesny rys Tivoli zyskało jednak dzięki nowemu oświetleniu.
Henningsen zaprojektował mianowicie nowe lampy, w taki sposób, aby dawały odpowiednią ilość światła i jednocześnie nie raziły oczu.
Sposób oświetlenia ogrodu miał kluczowe znaczenie w czasie wojny, kiedy w mieście obowiązywało zaciemnienie. W 1941 r Poul Henningsen zaprojektował specjalną lampę, która rzucała światło poziomo między listewkami, dzięki czemu nie było ono widoczne w nocy dla samolotów.
W 1949 r. Henningsen zaprojektował dla Tivoli specjalne, obracające się lampy, jednak elektryczne silniczki nie były wystarczająco stabilne i bez przerwy się przepalały. Lampy wycofano z użycia.
Od niedawna, Ogrody Tivoli są dumne ze 101 w pełni działających lamp Poula Henningsena. Dzięki nowym silnikom firmy Louis Poulsen, odwiedzający mogą w pełni podziwiać spiralny abażur, który obraca się w przeciwnym kierunku do czerwonej spirali na wewnętrznej, akrylowej rurce otaczającej żarówkę. Uzyskany efekt stonowanego oświetlenia, jest tym, o czym myślał Henningsen projektując lampy, gdyż, jak wyjaśnił, „zbyt jasne światło dawałby złudzenie pełni księżyca“.
Lampy Henningsena są zdecydowanie jednym z elementów, który decyduje o niepowtarzalnym stylu kopenhaskiego Tivoli.